Jak ja mogłem to przeoczyć? Znam dziesiątki „avenek”, ale dopiero dziś usłyszałem trzy dla mnie nowe…

Giovanni Pierluigi da Palestrina — jak to ładnie brzmi…

Czterech śpiewaków nagrało w kościele Saint-Esprit w Montrealu cudny album poświęcony Palestrinie i chorałowi gregoriańskiemu. Ich szlachetne, bosko współbrzmiące głosy mogłyby mnie przenieść w zaświaty, gdyby nie to, że już tu jestem…

W tym nagraniu równie pięknie, jak głosy brzmi świątynne echo…

Jak znajdować takie perełki w tym ogromie nagrań i utworów?

Ten wspaniały album kwartetu Quartom wydany został przez dość mało znaną wytwórnię ATMA Classique. Należałoby przesłuchać cały ich katalog, ale pomimo tego, że istnieją dopiero kilkanaście lat, to jest to już ponad 500 płyt. To miesiąc całodobowego słuchania…

Muszę znaleźć jakiś sposób, żeby to ogarnąć… Na pewno zacznę od ich kompletu symfonii Antona pod Yannickiem Nezet-Seguinem.

Już kilka razy słuchałem nagrań tego młodzika i z ogromną ciekawością czekam na to, co zrobi w Met Opera. Zająć miejsce Levine’a to niesamowity zaszczyt i bardzo odpowiedzialne wyzwanie. Z drugiej strony to wyraźna ocena dotychczasowego dorobku…

Ten Yannick to naprawdę ciekawy facet. W jednym ze starych wywiadów powiedział, że gdy był dzieckiem, to chciał zostać papieżem…

Jak to dobrze, że został dyrygentem… Mam nadzieję, że dzięki niemu bardzo wielu przybliży się do boskości…

 

INSPIRACJA WPISU: